Już na wejściu emanuje świeżością. Błękitne ściany wykończone białą listwą przypodłogową i dodatkami w tym samym kolorze są delikatne i dziewczęce. Swoją drogą widzimy tu fajny sposób na aranżację wejścia: mała konsolka, lampka, wazonik z kwiatami i lusterko postawione na niej. Gazetnik stał się miejscem na przechowywanie akcesoriów: szalików, apaszek, czy rękawic.Wszystko jest na swoim miejscu.
Źródło: pinterest.com
Źródło: pinterest.com
W salonie króluje biała, wygodna kanapa z Ikei przyozdobiona dużą ilością poduch. Marokańska pufa nawiązuje kolorem do mebli. Dywan we wzory współgra zaś z kolorem ścian. Na małym stoliczku postawiono lampion na książce i jak dla mnie to naprawdę ciekawy dodatek.
Źródło: pinterest.com
Maleńka kuchnia została wydzielona z salonu wysoką, brązową ladą w kształcie litery L. Dzięki temu tworzą się nam dwie odrębne przestrzenie. Otwarte półeczki tuż nad stołem są tutaj też jak najbardziej na miejscu. Do gustu przypadła mi też żółta półeczka z szufladami.
Źródło: pinterest.com
Źródło: pinterest.com
Źródło: pinterest.com
W sypialni nadal mamy błękitne ścian i białe meble. Różowe dodatki dodają jej dziewczęcego charakteru.
Źródło: pinterest.com
Źródło: pinterest.com























