Uwielbiam - ostatnio bardzo modny ikat. Szara kanpa z żółtymi jaśkami to oczywiście wspaniałe zestawienie kolorystyczne. Galeria na ścianie dodaje przytulności.
Wzorzysty dywan to wulkan energi. Pled z wełny zawieszony na krześle z kolei uspokaja atmosferę. Żółte dodatki konsekwentnie pojawiają się na ścianie i pod konsolką.
Oryginalne nóżki lamp przykuwają uwagę,a całość uwieńcza obraz. Spójrzcie też na miejsce do przechowywania okularów - rozbroiło mnie!:)
Pokój biurowy jest bardzo rześki.Został utrzymany w lekkiej, biało-zielonej tonacji.
Jadalnia zaskakuje dość nowoczesnym stylem. Jak dla mnie zbyt zimna, ale może z jednej strony jest to jej pozytywna strona, gdyż wcale nie skłania nas do przesiadywania w niej długich godzin - czytaj: gromadzenia kalori:) Prosty zabieg z zawieszeniem trzech kapeluszy - jeden pod drugim - zrobił na mnie wrażenie.
A tu bardzo skandynawsko, świeżo i kolorowo! Być może dla wielu blogowiczek stanie się in spiracją, czyli kącik szycia w przesłodkim wydaniu.
W sypialni tuz nad łóżkiem powieszono 2 obrazy przedstawiające abstrakcję w bardzo wyrazistym kolorze.
Czarne dodatki i złote kule tworzą istny glamour!.
Spójrzcie na ten stojak na biżuterię - loving it!:)Pełni rolę zarówno praktyczną, jak i dekoracyjną.
Pozdrawiam ciepło:)Lou

















