czwartek, 24 maja 2012
Miętowo-cytrynowy manicure:)Miłego dnia!:)
Nareszcie chłodniej!:)Z tej okazji postanowiłam zrobić sobie manicure w miętowo-cytrynowym kolorze. Czasem taka mała rzecz, a cieszy:):):)
środa, 23 maja 2012
Ślub w kolorze czerwono – granatowym. Loving it!
Przeważnie mówi się o jednym kolorze przewodnim ślubu.
Fiolet, złoto albo ostatnio tak modny koral czy świeża mięta – głównie
wszystkie akcenty utrzymane są właśnie w jednej tonacji. A co sądzicie o
połączeniu dwóch dominujących kolorów, i to obu w dość wyrazistych barwach?
Czerwień zestawiona z niebieskim daje oryginalny efekt. Kontrast, jaki tworzą
te dwa kolorki może być idealną kombinacją na ślub i nie tylko. Iza z Coloresdemilama zainspirowała mnie do poszukiwań stylizacji ślubnych w tej tonacji:)Sami przyznajcie - barwy te maja w sobie to coś:)
Oto wesele Rebecci i
Evana. Przyjęcie odbyło się w naturalnej i
luźnej formie, którą podkreślały wesołe barwy czerwieni i granatu. Nie ma tutaj
miejsca na nudę albo powagę. Wszystko utrzymane zostało w bardzo przyjacielskiej i
swobodnej atmosferze. Widać to przede wszystkim już w takich akcentach, jak np.
żartobliwe zaproszenia.
Te dwie kontrastujące barwy uzupełniają się tak, jak para
młoda:)Granatowy garnitur plus
czerwona mucha i czerwone dodatki panny młodej wprowadzają w kolorystykę ślubu.
Bukiet ślubny idealnie współgra z lakierowanymi obcasami. Wszystko w barwie
intensywnej, słodkiej czerwieni.
Stroje druhen też
przeplatają się tymi barwami. Zwróćcie uwagę, że i tutaj panuje pełna swoboda.
Sukienki nie są identyczne, jak to jest zazwyczaj. Gdyby nie panna młoda w
środku, wyglądałoby to na zwykły letni piknik wśród przyjaciół. Suknia ślubna
też wpisuje się w ten klimat. Jest krótka i przewiewna, a przy tym delikatna i
dziewczęca. Dzięki temu jest w tym mnóstwo radości i lekkości!
Przyznacie, że
stół ślubny wygląda ślicznie? Oprócz imponującego bukietu, znajduje się na nim
jedynie zastawa i to wystarczy, żeby stół miał odświętny charakter. Tak samo
dekoracje – skromne i proste, a sprawiają urocze wrażenie.
Cały urok tego
przyjęcia tkwi w prostocie i w oryginalnych rozwiązaniach. Winietki przy
miejscach pary młodej są zwyczajne, a takie śliczne. Mają też oczywiście kolory
przewodnie wesela.
Najbardziej
urzekły mnie koszyczki z owocami i chorągiewkami z imieniem. Taki rodzaj
winietek jest nie tylko praktyczny, ale i bardzo smakowity!:) Pomysł ten można wykorzystać nie tylko przy okazji przyjęcia weselnego, ale np.
urządzając grill w ogródku dla znajomych.
Słoik ciasteczek
i dzbanek z truskawkami tworzą prawdziwie domową atmosferę. Wszystko tu aż kipi
radością i zaprasza do wspólnej zabawy! Spójrzcie na stół – są na nim napoje,
desery owocowe, a nawet butelki mleka – czyli coś, czego na weselu w ogóle bym
się nie spodziewała:) Dzięki temu ta aranżacja jest tak oryginalna, to natura
w czystej postaci:) Od razu mam ochotę na piknik, zwłaszcza przy tak
ładnej pogodzie!
Kolor czerwony
dobrze prezentuje się też w połączeniu z jaśniejszym odcieniem niebieskiego. Ślicznie
wyglądają błękitne sukienki druhen i czerwone akcenty na szpilkach. Błękit daje
trochę inny efekt niż granat, ale też bardzo glamour:) A Wam, które
zestawienie podoba się bardziej?
Źródło zdjęć: stylemepretty.com
wtorek, 22 maja 2012
Mieszkanie w bieli,czerwieni i granacie, czyli wtorkowy tour po pięknych wnętrzach.
Dziś przedstawię Wam przepiękne i oryginalne wnętrze jednej z moich koleżanek z blogosfery, mianowicie Izy z Coloresdemilama. Mieszkanie jest naprawdę fascynujące i oryginalne. Ma w sobie mnóstwo świeżości! Mnie urzekło od pierwszego wejrzenia. Odważne zestawienie bieli, czerwieni i granatu nadaje mu wyrazistości i niebanalnego wyrazu. Czuć w nim artystyczną duszę i kubańskie rytmy.
Właścicielka tego mieszkania jest niezwykle utalentowana. Wszystkie zdjęcia tu przedstawione są jej autorstwa. Wiele z dekoracji zostało wykonanych także przez nią samą. Ciekawi jesteście kim jest właścicielka tego wnętrza?Poniżej krótki wywiad, którego udzieliła mi Iza:)Zapraszam Was na małe tour po jej cudownym mieszkaniu.
Lovingit.pl: Iza, przedstaw kilka słów o sobie.

Właścicielka tego mieszkania jest niezwykle utalentowana. Wszystkie zdjęcia tu przedstawione są jej autorstwa. Wiele z dekoracji zostało wykonanych także przez nią samą. Ciekawi jesteście kim jest właścicielka tego wnętrza?Poniżej krótki wywiad, którego udzieliła mi Iza:)Zapraszam Was na małe tour po jej cudownym mieszkaniu.
Lovingit.pl: Iza, przedstaw kilka słów o sobie.
Iza z Coloresdemilama: Z zawodu
finansistka .. z pasji i powoli drugiej
profesji - fotograf .
Urządzanie
wnętrz zawsze mi się podobało.. juz w liceum co miesiąc kupowałam magazyny
wnętrzarskie i próbowałam coś robić z własnym małym kątem ;) Od trochę
ponad pół roku posiadam w końcu własne M i mogłam całkowicie dać upust
swojej kolejnej pasji czyli aranżacji wnętrz.. Ciąża i unieruchomienie w domu
spowodowało rozpoczęcie prowadzenia bloga ( jak myśle w wielu przypadkach w
świecie blogowym ;) ) Nie umiem się nudzić i zawsze sobie znajdę zajęcie.. i to
chyba widać na moim blogu :)
Lovingit.pl: Jaki jest
Twój ulubiony styl i kolor?
Iza z Coloresdemilama: Najbliższy
memu sercu styl we wnętrzach to styl skandynawski.. jednak wnętrza w stylu
industrialnym , country, romantycznym, śródziemnomorskim czy shabby schic też
są w moim guście.To co dla mnie jest ważne to światło w pomieszczeniach.
mam niedosyt słońca.. (zawsze nie tylko zimą ) dlatego preferuję
jasne wnętrza. W swoim mieszkaniu staram się zrobić lekki misz-masz wcześniej
wymienionych stylów i wyjść z tego "cało"... ;) mam nadzieje,że w
efekcie końcowym nie wyjdzie nic strasznego :)Jako ,że zajmuję się fotografią kolor jest dla mnie ważny i nie umiem
wybrać jednego ulubionego.. jednak myślę,ze patrząc na moje mieszkanie można
się domyśleć, że niektóre kolory są mi bliższe niż inne ;)
Lovingit.pl: Z czego
jesteś najbardziej dumna w swoim mieszkaniu?
Iza z Coloresdemilama: Nie umiem
wskazać tylko jednej rzeczy , z której jestem najbardziej dumna. Jestem dumna z
całokształtu, z tego,że moje pomysły przearanżowania pomieszczeń, burzenia i
stawiania nowych ścian sprawdziły się i się podobają.. :)
Dumna jestem
z tego ,że mieszkanie w dużej mierze jest pracą moją i męża, przyjaciela
męża i pomocnych rąk mojej rodziny . .. a nie
"fachowców".
Lovingit.pl: Jaką radę
mogłabyś przekazać innym czytelnikom, którzy zamierzają przeprowadzić remont bądź mają w planach urządzanie swojego mieszkania?
Iza z Coloresdemilama: Z własnego
doświadczenia wiem ,żeby słuchać przede wszystkim własnych potrzeb i gustu
... Mnie marzyło się "białe mieszkanie" z białymi meblami
i jasną ,bądź białą podłogą.. Dookoła słyszałam,że zwariowałam... że to
się brudzi ,że nie ma sensu .. itp.. teraz kiedy już mam jak chciałam..
nagle słyszę " przecież wiadomo ,że na ciemnych meblach gorzej widać
brud" ;) Moja mama fanka mebli dębowych nagle stwierdziła ,że
jej wnętrza już się jej tak nie podobają po kilku pobytach u mnie ;) Dlatego
"przymykajmy ucho" na "dobre rady" i róbmy jak chcemy
.. w końcu to my będziemy tam mieszkać i sprzątać ;) Jeszcze
jedna rzecz : w internecie naprawdę można znaleźć nie tylko ogrom inspiracji,
ale także dużo tańszych rzeczy niż w normalnym sklepie. Warto szukać :)
Iza jest więc niezwykle kreatywną osobą. Nadal nie mogę uwierzyć, że zajmuje się finansami, posiadając tyle talentów....Nieprawdopodobne, prawda?:) Poniżej zdjęcia komody, którą sama przemalowywała na biało i ozdabiała urokliwymi uchwytami:) Więcej znajdziecie na jej blogu:)
Stół jadalny w rustykalnym stylu został zakupiony za przystępną cenę. Bieżnik w czerwono-białe pasy dodaje radości i wigoru. Nie mogło też zabraknąć białej tacki z błękitnym lampionem. Zauważcie, że krzesła są w różnym kolorze - ostatnio bardzo na topie jest mieszanie krzeseł i ten trend jak najbardziej do mnie przemawia:)

Tonację czerwono-biało-niebieską możemy spotkać w różnym wydaniu niemal w całym mieszkaniu. Nawet zadbano o porcelanę - tutaj mamy groszki i okręgi.
Widać, że Iza uwielbia bawić się tkaninami i wzorkami. Kwadraty, pasy, paseczki i kwiatuszki pojawiają się na poduchach i pledach. W sypialni wydzielony został też kącik na home office. Uwielbiam połączenie ciemniejszego drewna z jasna podłogą i białymi meblami.Coś co z pozoru wydaje się być odległe, tu nabiera kunsztu i wyrafinowanego smaku. Moim zdaniem takie akcenty w ciemniejszym odcieniu bardzo ocieplają wnętrze.
W łazience postawiono na jasne drewno i biel - iście skandynawskie połączenie. Zauważcie jak proste półeczki i lustro porządkują przestrzeń. Koszyczki dodają uroku. Kubeczki z Ikei idealnie pasują na szczoteczki. Nawet płatki mają swoje miejsce w urokliwym pojemniku.
Jest też pokoik dla synka, który ma przyjść na świat w czerwcu tego roku:) Iza oczywiście mnie poinformowała, ze nie jest jeszcze skończony, ale przemyciła nam kilka zdjęć. Już widać, że będzie równie radosny jak całe mieszkanie.
Już niedługo Iza przedstawi na swoim blogu fotorelację z malowania przewijaka na niebieski kolor. Zapraszam do odwiedzin jej bloga.Jest bardzo inspirujący.
Gdybym miała nazwać jej mieszkanie w jednym zdaniu to byłoby to: "Południowa radość w kubańskim wydaniu". A w Was jakie odczucia wywołuje to śliczne mieszkanko?
czwartek, 17 maja 2012
Malowane meble w oryginalnej tonacji - Loving it!:)
Dzisiaj kolejny wiosennie inspirujący temat – malowane
meble, czyli jak starą komodę zamienić w piękną i oryginalną ozdobę pokoju:) Wiosna kojarzy się w końcu
ze zmianami – i to tymi na lepsze! Dlaczego więc, oprócz nowej fryzury czy
kilku sukienek w szafie, nie odmienić też wnętrza domu? Poniżej kilka
inspiracji, które urzekły mnie swoimi ślicznymi kolorami. Mam nadzieję, że Wam
też się spodobają.
Komody i szafki w niebieskich odcieniach wprowadzają
świeżość do pomieszczenia. W połączeniu z kilkoma drobnymi dodatkami nabierają
przytulnego charakteru. Stylowa lampa, wazon czy książki i ozdobna złota rama
sprawiają, że praktyczny mebel staje się dekoracją samą w sobie.
Cytrynowa komoda kojarzy mi się ze słonecznymi wakacjami i
odpoczynkiem na świeżym powietrzu. Zdecydowanie pozytywnie:) Czasem wystarczy też tylko
kilka akcentów w intensywnym kolorze, aby uzyskać taki sam efekt. Spójrzcie,
jak dość surowa komoda została ożywiona żółtymi dodatkami – lampa, kwiaty i
książki wypełniają wnętrze radością!
Najbardziej spodobała mi się ta witryna. Niesamowity efekt
daje jej wnętrze wymalowane wyrazistym granatem. Kontrast, jaki tworzy w
zestawieniu z bielą, zwraca uwagę na zawartość witryny. Jest idealna na
wyeksponowanie stylowej zastawy lub dekoracyjnych pamiątek. Kolejny raz czuję
przypływ świeżości i morskiej bryzy:)Loving it!
Również i te witryny poniżej są prawdziwą dekoracją pokoju.
Pastelowe kolory subtelnie wypełniają przestrzeń. Spójrzcie też, jak harmonijnie
współgrają ze sobą wszystkie ozdoby! Te na półkach za szybką i te ułożone na
stoliku obok witryny lub na jej szczycie. Podoba mi się tak kompletna i
przemyślana aranżacja przestrzeni. Wszystko ma swoje miejsce, a każdy przedmiot
dopełnia całości. Wydaje mi się, że gdyby zabrać stamtąd choćby jeden element, czegoś
w tym pokoju będzie brakowało. Dzięki takim szczegółom wnętrze nabiera
charakteru.
A teraz kilka prostych stoliczków, które dzięki wyrazistym kolorom
wnoszą do pomieszczenia ożywienie. Najbardziej przypadł mi do gustu ten o
barwie soczystej maliny. Głównie dlatego, że właśnie z malinami – które
uwielbiam – mi się kojarzy:) A poza tym pięknie prezentuje się z dodatkami dobranymi
pod kolor. Dywan, lampka nocna i przytulne poduchy delikatnie nawiązują do
nocnego stolika. Wdzięcznie przełamują chłodny odcień niebieskiej ramy łóżka. Całość
jest bardzo urocza i dziewczęca.
Stoliczki w żywych i zdecydowanych kolorach – nawet w
stonowanych pomieszczeniach – sprawiają wesołe wrażenie. Stolik w jasnożółtym
odcieniu idealnie komponuje się z naturalnymi barwami pokoju.
Czasem wystarczą drobne akcenty wymalowane na drewnianej
komodzie, żeby dopasować ją do otaczającego wnętrza. Dzięki temu pokój może stać się bardziej wyrazisty. Bardzo lubię takie rozwiązania:) Można wtedy łatwym i wcale
niedrogim sposobem zupełnie odmienić wystrój wnętrza. Koleżanki z blogosfery wiedzą o czym mówię, bo same nie raz tworzą właśnie takie metamorfozy:)
Podoba Cię taki akcent w postaci komody z "jajem"? Moja lista z polskich sklepów internetowych:)
Źródła zdjęć: Pinterest.com oraz ze sklepów wymienionych powyżej
wtorek, 15 maja 2012
Mieszkanie w odcieniach szarości nie musi być ponure, czyli wtorkowy tour po pięknych wnętrzach.
Kiedyś pracowałam w agencji reklamowej, gdzie poznałam mnóstwo artystów, w tym grafików. Zawsze podziwiałam ich umiejętności i kreatywność. Dlatego dziś postanowiłam przedstawić Wam mały tour po apartamencie fajnej projektantki:) Choć na jej ścianach królują szare kolory, to zapewniam, że jej mieszkanie wcale nie jest nudne. Przekonajcie się sami.
Gdybym miała stworzyć hasło reklamowe dla tego mieszkania to byłoby to "Świeżość od pierwszego wejrzenia!".
Połączenie szarości i bieli, które z pozoru wydaje się być ponure i mdłe zostało ożywione brązowymi akcentami, jak i niebiesko - kremowymi dodatkami.Całe zestawienie jest niezwykle świeże i pełne jasności.Marokańska pufa świetnie współgra z beżowym dywanem w ciekawe wzorki. Akcent błękitu został też wprowadzony w poduszkach.
Drabina pełni tu funkcje wieszaka na koce i pledy, jak i oczywiście ma za zadanie ozdabiać. Coraz częściej spotykam ją w takiej roli, która przemawia do mnie jak najbardziej. Tutaj stanowi proporcjonalną dekorację do półki z książkami i stojącej lampy. Surowy dość stolik również zasługuję na uwagę:)Ciekawie został ocieplony przez wiklinowy koszyk, który pełni funkcję gazetnika:)
Dekoracja stolika bardzo przypadła mi do gustu. W końcu wykorzystano do niej moje ulubione tace. Ostatnio już nie jedna z moich blogowych koleżanek na nie zachorowała, nieprawdaż?:):):)
Grafiki na ścianie są autorstwa właścicielki mieszkania. Moim zdaniem idealnie wpasowują się w stylizację całego salonu.
Sam apartament ma niezwykle ciekawą architekturę. Wysokie sufity i przestronne okna mają iście kamienniczy charakter. Lustro w grubej ramie postawione na ziemi wraz z obrazami i antyramami przypomina, że mamy tu do czynienia z artystką.
Po drugiej stronie postawiono komódkę z ciemnobrązowej skóry, która nawiązuje z kolei do lustra. I ta lampa z miętową nóżką urzekła mnie swoją urodą. Dodaje miętowej świeżości:) Czarny lampion jest tu tez jak najbardziej na miejscu.
Projektantka zdecydowała się na nowoczesna komodę z otwartymi półkami. I like it! Barek przyjął formę tacy. W ogóle tace jako dekoracje świetnie porządkują przestrzeń, wydzielając odrębne miejsce albo na gazety, kosmetyki, czy właśnie alkohole.Nie mogłabym ominąć klatki na ptaszki w kolorze miętowym-świetna!
Czas na kuchnię. Oczywiście królują w niej białe mebelki. Bardzo podoba mi się biały panel ścienny i żółte dodatki, które ciekawie ożywiają wnętrze:)
Sypialnia również w odcieniu szarości. Grafiki w czarnej oprawie nadają jej elegancji. Zauważcie, że właścicielka zdecydowała się na 2 zupełnie różne stoliki nocne.
Nie zabrakło również mojego ulubionego pleda z owczej wełny. Chyba kupię sobie taki jeden do sypialni.
Komoda iście kobieca:) Podoba mi sie ten styl stawiania luster, a nie ich wieszanie. Ma w sobie dziewczęcy urok. Porcelana posłużyła jako miejsce na składowanie biżuterii:)
Graficy są to zazwyczaj freelancerzy. Wielu z nich pracuje w domu. Projektantka, o której piszę również ma swoje home office. Tutaj zdecydowała się na zdecydowanie ciemniejszy odcień ściany i świetną mini galerię. Kolejny raz, tak jak w salonie, wykorzystała stojącą, otwarta półkę na książki, która osobiście mnie oczarowała!:)
I jeszcze jedna migawka prosto z łazienki. Gazetnik - must have każdej toalety:), przecierana szafeczka z lusterkiem i obrazki nadają jej przytulności.
I jak podoba się Wam dzisiejszy tour?:)Już następnym razem przedstawię Wam tour po mieszkaniu jednej z moich koleżanek z blogosfery, które bardzo mnie oczarowało. Stay tuned:):):)
Źródła zdjęć: Pinterest.com
Gdybym miała stworzyć hasło reklamowe dla tego mieszkania to byłoby to "Świeżość od pierwszego wejrzenia!".
Połączenie szarości i bieli, które z pozoru wydaje się być ponure i mdłe zostało ożywione brązowymi akcentami, jak i niebiesko - kremowymi dodatkami.Całe zestawienie jest niezwykle świeże i pełne jasności.Marokańska pufa świetnie współgra z beżowym dywanem w ciekawe wzorki. Akcent błękitu został też wprowadzony w poduszkach.
Drabina pełni tu funkcje wieszaka na koce i pledy, jak i oczywiście ma za zadanie ozdabiać. Coraz częściej spotykam ją w takiej roli, która przemawia do mnie jak najbardziej. Tutaj stanowi proporcjonalną dekorację do półki z książkami i stojącej lampy. Surowy dość stolik również zasługuję na uwagę:)Ciekawie został ocieplony przez wiklinowy koszyk, który pełni funkcję gazetnika:)
Dekoracja stolika bardzo przypadła mi do gustu. W końcu wykorzystano do niej moje ulubione tace. Ostatnio już nie jedna z moich blogowych koleżanek na nie zachorowała, nieprawdaż?:):):)
Grafiki na ścianie są autorstwa właścicielki mieszkania. Moim zdaniem idealnie wpasowują się w stylizację całego salonu.
Sam apartament ma niezwykle ciekawą architekturę. Wysokie sufity i przestronne okna mają iście kamienniczy charakter. Lustro w grubej ramie postawione na ziemi wraz z obrazami i antyramami przypomina, że mamy tu do czynienia z artystką.
Po drugiej stronie postawiono komódkę z ciemnobrązowej skóry, która nawiązuje z kolei do lustra. I ta lampa z miętową nóżką urzekła mnie swoją urodą. Dodaje miętowej świeżości:) Czarny lampion jest tu tez jak najbardziej na miejscu.
Projektantka zdecydowała się na nowoczesna komodę z otwartymi półkami. I like it! Barek przyjął formę tacy. W ogóle tace jako dekoracje świetnie porządkują przestrzeń, wydzielając odrębne miejsce albo na gazety, kosmetyki, czy właśnie alkohole.Nie mogłabym ominąć klatki na ptaszki w kolorze miętowym-świetna!
Czas na kuchnię. Oczywiście królują w niej białe mebelki. Bardzo podoba mi się biały panel ścienny i żółte dodatki, które ciekawie ożywiają wnętrze:)
Sypialnia również w odcieniu szarości. Grafiki w czarnej oprawie nadają jej elegancji. Zauważcie, że właścicielka zdecydowała się na 2 zupełnie różne stoliki nocne.
Nie zabrakło również mojego ulubionego pleda z owczej wełny. Chyba kupię sobie taki jeden do sypialni.
Komoda iście kobieca:) Podoba mi sie ten styl stawiania luster, a nie ich wieszanie. Ma w sobie dziewczęcy urok. Porcelana posłużyła jako miejsce na składowanie biżuterii:)
Graficy są to zazwyczaj freelancerzy. Wielu z nich pracuje w domu. Projektantka, o której piszę również ma swoje home office. Tutaj zdecydowała się na zdecydowanie ciemniejszy odcień ściany i świetną mini galerię. Kolejny raz, tak jak w salonie, wykorzystała stojącą, otwarta półkę na książki, która osobiście mnie oczarowała!:)
Nie zabrakło tablicy na inspiracje!
I jeszcze jedna migawka prosto z łazienki. Gazetnik - must have każdej toalety:), przecierana szafeczka z lusterkiem i obrazki nadają jej przytulności.
I jak podoba się Wam dzisiejszy tour?:)Już następnym razem przedstawię Wam tour po mieszkaniu jednej z moich koleżanek z blogosfery, które bardzo mnie oczarowało. Stay tuned:):):)
Źródła zdjęć: Pinterest.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























































