Dziś mieszkanie, które urzekło mnie już jakiś czas temu. Ci, którzy śledzą mój facebookowy profil, zapewne je pamiętają:) Nie mogłam przejść koło niego obojętnie i przeszukałam Internet, aby znaleźć więcej zdjęć...Udało się:)A oto efekt. Mam nadzieje,że Was równie mocno oczaruje.
Moim ulubionym miejscem jest rustykalny stół kuchenny. Znajdziemy tu krzesła tolix w srebrnym wydaniu i żółte akcenty. Czarne dodatki nadają elegancji.
Czasem takie małe detale - jak słomki w słoiku dodają ciekawego charakteru. W Stanach ta dekoracja jest już od dawna popularna, a u nas coraz częściej spotykana. Podobne słomki w paski, można zakupić tutaj. Podobają się Wam?:)
Ta piękna jadalnia znajduje się w sąsiedztwie równie uroczej kuchni. Drewniany blat nawiązuje do stołu, a białe meble kuchenne idealnie wpasowują się w szare otoczenie. Tutaj znajdziemy też kontynuację w postaci żółtych akcentów. Bez nich wnętrze byłoby rozmyte i surowe.
W salonie królują beże i biele. Czarne dodatki, choć z pozoru ostre i mocne, tu dodają wyrazistości. Rustykalny stół z czarnymi nogami nawiązuje do pozostałych elementów w tym kolorze.Osobiście brakuje mi tu żywego koloru w postaci małego akcentu jak poduchy, świecznik, czy doniczka.
Jadalnia została utrzymana w tym samym stylu. Tym razem spotykamy rustykalny blat, ale na białych nogach. Czerń natomiast znajdziemy na krzesłach.
Sypialnia w beżach została ożywiona przez błękitne i zółte dodatki.
Uroczym dodatkiem jest błękitna antyrama z haczykami, które stanowi miejsce przechowywania biżuterii. Pomysł bardzo do mnie przemawia - kobiece zestawienie i artystyczna dekoracja w jednym:)
Moim zdaniem mieszkanko bardzo przytulne i oryginalne. Czy do Was również przemawia ta aranżacja?:)
Źródła zdjęć: Apartament Therapy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie w szarościach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie w szarościach. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 czerwca 2012
wtorek, 15 maja 2012
Mieszkanie w odcieniach szarości nie musi być ponure, czyli wtorkowy tour po pięknych wnętrzach.
Kiedyś pracowałam w agencji reklamowej, gdzie poznałam mnóstwo artystów, w tym grafików. Zawsze podziwiałam ich umiejętności i kreatywność. Dlatego dziś postanowiłam przedstawić Wam mały tour po apartamencie fajnej projektantki:) Choć na jej ścianach królują szare kolory, to zapewniam, że jej mieszkanie wcale nie jest nudne. Przekonajcie się sami.
Gdybym miała stworzyć hasło reklamowe dla tego mieszkania to byłoby to "Świeżość od pierwszego wejrzenia!".
Połączenie szarości i bieli, które z pozoru wydaje się być ponure i mdłe zostało ożywione brązowymi akcentami, jak i niebiesko - kremowymi dodatkami.Całe zestawienie jest niezwykle świeże i pełne jasności.Marokańska pufa świetnie współgra z beżowym dywanem w ciekawe wzorki. Akcent błękitu został też wprowadzony w poduszkach.
Drabina pełni tu funkcje wieszaka na koce i pledy, jak i oczywiście ma za zadanie ozdabiać. Coraz częściej spotykam ją w takiej roli, która przemawia do mnie jak najbardziej. Tutaj stanowi proporcjonalną dekorację do półki z książkami i stojącej lampy. Surowy dość stolik również zasługuję na uwagę:)Ciekawie został ocieplony przez wiklinowy koszyk, który pełni funkcję gazetnika:)
Dekoracja stolika bardzo przypadła mi do gustu. W końcu wykorzystano do niej moje ulubione tace. Ostatnio już nie jedna z moich blogowych koleżanek na nie zachorowała, nieprawdaż?:):):)
Grafiki na ścianie są autorstwa właścicielki mieszkania. Moim zdaniem idealnie wpasowują się w stylizację całego salonu.
Sam apartament ma niezwykle ciekawą architekturę. Wysokie sufity i przestronne okna mają iście kamienniczy charakter. Lustro w grubej ramie postawione na ziemi wraz z obrazami i antyramami przypomina, że mamy tu do czynienia z artystką.
Po drugiej stronie postawiono komódkę z ciemnobrązowej skóry, która nawiązuje z kolei do lustra. I ta lampa z miętową nóżką urzekła mnie swoją urodą. Dodaje miętowej świeżości:) Czarny lampion jest tu tez jak najbardziej na miejscu.
Projektantka zdecydowała się na nowoczesna komodę z otwartymi półkami. I like it! Barek przyjął formę tacy. W ogóle tace jako dekoracje świetnie porządkują przestrzeń, wydzielając odrębne miejsce albo na gazety, kosmetyki, czy właśnie alkohole.Nie mogłabym ominąć klatki na ptaszki w kolorze miętowym-świetna!
Czas na kuchnię. Oczywiście królują w niej białe mebelki. Bardzo podoba mi się biały panel ścienny i żółte dodatki, które ciekawie ożywiają wnętrze:)
Sypialnia również w odcieniu szarości. Grafiki w czarnej oprawie nadają jej elegancji. Zauważcie, że właścicielka zdecydowała się na 2 zupełnie różne stoliki nocne.
Nie zabrakło również mojego ulubionego pleda z owczej wełny. Chyba kupię sobie taki jeden do sypialni.
Komoda iście kobieca:) Podoba mi sie ten styl stawiania luster, a nie ich wieszanie. Ma w sobie dziewczęcy urok. Porcelana posłużyła jako miejsce na składowanie biżuterii:)
Graficy są to zazwyczaj freelancerzy. Wielu z nich pracuje w domu. Projektantka, o której piszę również ma swoje home office. Tutaj zdecydowała się na zdecydowanie ciemniejszy odcień ściany i świetną mini galerię. Kolejny raz, tak jak w salonie, wykorzystała stojącą, otwarta półkę na książki, która osobiście mnie oczarowała!:)
I jeszcze jedna migawka prosto z łazienki. Gazetnik - must have każdej toalety:), przecierana szafeczka z lusterkiem i obrazki nadają jej przytulności.
I jak podoba się Wam dzisiejszy tour?:)Już następnym razem przedstawię Wam tour po mieszkaniu jednej z moich koleżanek z blogosfery, które bardzo mnie oczarowało. Stay tuned:):):)
Źródła zdjęć: Pinterest.com
Gdybym miała stworzyć hasło reklamowe dla tego mieszkania to byłoby to "Świeżość od pierwszego wejrzenia!".
Połączenie szarości i bieli, które z pozoru wydaje się być ponure i mdłe zostało ożywione brązowymi akcentami, jak i niebiesko - kremowymi dodatkami.Całe zestawienie jest niezwykle świeże i pełne jasności.Marokańska pufa świetnie współgra z beżowym dywanem w ciekawe wzorki. Akcent błękitu został też wprowadzony w poduszkach.
Drabina pełni tu funkcje wieszaka na koce i pledy, jak i oczywiście ma za zadanie ozdabiać. Coraz częściej spotykam ją w takiej roli, która przemawia do mnie jak najbardziej. Tutaj stanowi proporcjonalną dekorację do półki z książkami i stojącej lampy. Surowy dość stolik również zasługuję na uwagę:)Ciekawie został ocieplony przez wiklinowy koszyk, który pełni funkcję gazetnika:)
Dekoracja stolika bardzo przypadła mi do gustu. W końcu wykorzystano do niej moje ulubione tace. Ostatnio już nie jedna z moich blogowych koleżanek na nie zachorowała, nieprawdaż?:):):)
Grafiki na ścianie są autorstwa właścicielki mieszkania. Moim zdaniem idealnie wpasowują się w stylizację całego salonu.
Sam apartament ma niezwykle ciekawą architekturę. Wysokie sufity i przestronne okna mają iście kamienniczy charakter. Lustro w grubej ramie postawione na ziemi wraz z obrazami i antyramami przypomina, że mamy tu do czynienia z artystką.
Po drugiej stronie postawiono komódkę z ciemnobrązowej skóry, która nawiązuje z kolei do lustra. I ta lampa z miętową nóżką urzekła mnie swoją urodą. Dodaje miętowej świeżości:) Czarny lampion jest tu tez jak najbardziej na miejscu.
Projektantka zdecydowała się na nowoczesna komodę z otwartymi półkami. I like it! Barek przyjął formę tacy. W ogóle tace jako dekoracje świetnie porządkują przestrzeń, wydzielając odrębne miejsce albo na gazety, kosmetyki, czy właśnie alkohole.Nie mogłabym ominąć klatki na ptaszki w kolorze miętowym-świetna!
Czas na kuchnię. Oczywiście królują w niej białe mebelki. Bardzo podoba mi się biały panel ścienny i żółte dodatki, które ciekawie ożywiają wnętrze:)
Sypialnia również w odcieniu szarości. Grafiki w czarnej oprawie nadają jej elegancji. Zauważcie, że właścicielka zdecydowała się na 2 zupełnie różne stoliki nocne.
Nie zabrakło również mojego ulubionego pleda z owczej wełny. Chyba kupię sobie taki jeden do sypialni.
Komoda iście kobieca:) Podoba mi sie ten styl stawiania luster, a nie ich wieszanie. Ma w sobie dziewczęcy urok. Porcelana posłużyła jako miejsce na składowanie biżuterii:)
Graficy są to zazwyczaj freelancerzy. Wielu z nich pracuje w domu. Projektantka, o której piszę również ma swoje home office. Tutaj zdecydowała się na zdecydowanie ciemniejszy odcień ściany i świetną mini galerię. Kolejny raz, tak jak w salonie, wykorzystała stojącą, otwarta półkę na książki, która osobiście mnie oczarowała!:)
Nie zabrakło tablicy na inspiracje!
I jeszcze jedna migawka prosto z łazienki. Gazetnik - must have każdej toalety:), przecierana szafeczka z lusterkiem i obrazki nadają jej przytulności.
I jak podoba się Wam dzisiejszy tour?:)Już następnym razem przedstawię Wam tour po mieszkaniu jednej z moich koleżanek z blogosfery, które bardzo mnie oczarowało. Stay tuned:):):)
Źródła zdjęć: Pinterest.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)































