poniedziałek, 14 maja 2012

Wiosenne patio, czyli poniedziałkowe metamorfozy przed i po.

Ostatnio coś mniej udaje mi się pisać, ale w tym tygodniu postanowiłam to nadrobić!:)Zobaczymy czy uda się mi wytrwać w postanowieniu:) Hahaha, teraz będę już miała bata w postaci obserwatorów:):):)
Często szukam różnych ciekawych metamorfoz wnętrzarskich, ale dziś moją uwagę przykuło patio. Sprawia bowiem wrażenie salonu urządzonego w dobrym guście. I do tego przecierane mebelki, która jak dla mnie mają duszę. Poniżej efekt końcowy. Zobaczcie sami:)

Patio zostało urządzone lepiej niż nie jeden salon!:)

Po

Oto jak wyglądało przed metamorfozą.Zupełnie gołe, bez jakiegokolwiek charakteru.

Przed

Moim zdaniem zmiana jest diametralna i naprawdę godna uwagi. Podobny namiot zamierzam wstawić u siebie, a zasłony uszyje mi moja mama:)Dlaczego namiot?Po pierwsze fajnie można odgrodzić się od sąsiadów (notabene sąsiadów mamy bardzo miłych i bardzo ich lubimy - moja sąsiadka pewnie to przeczyta:)hahahaah. Po drugie marzy mi się zawieszenie lampionów i kwiatów, tak aby stworzyć romantyczny klimat:)Po trzecie zasłony pozwalają na odsłonienie tego, co chcemy pokazać i ukrycie tego, co chcemy zachować dla siebie:)Namiot pozwala tez na wydzielenie przestrzeni do relaksu i odpoczynku, stanowiąc często przedłużenie salonu. Kolejny argument "za" to przede wszystkim cena. Markiza kosztuje teraz około 5000 zł - więc troszkę jak dla nas za dużo:)Sam namiot w Ikei możemy nabyć już za 700 zł z Ikei. Różnica w cenie jest więc ogromna, a także ochroni nas przed słońcem:)

Popatrzcie na poniższe zdjęcie. Zawieszone lampiony w zielonkawym odcieniu prezentują się wyśmienicie. Mała sofa z poduchami i kufer to zdecydowanie mój styl. Stoliczki w kształcie beczki od wina są urocze. Świetnie komponują się z kufrem i lampionami, tworząc klimat paryskiej kafejki:)Wow, nawet dywan został tu położony - pomysł oryginalny, ale chyba nie na nasze polskie klimaty:)



W doniczkach można postawić zioła, czy zasadzić ulubiony kwiat i tworzy się przytulna, ogrodowa atmosfera:)


Po przeciwnej stronie ustawiono 2 fotele i kolejny stolik, który pełni funkcję odgradzającą, jak i miejsce na przechowywanie i dekorację.Swoją droga takie pokrowce bardzo mi się podobają:)


W każdym ogrodzie powinien być grill:):):)W końcu to on scala rodzinne i przyjacielskie więzy. Oto jak wyglądało miejsce do grillowania przed metamorfozą.

Przed

A tak prezentuje się teraz:)Generalnie świetny grill, jest tez miejsce na składowanie wszystkich naczyń, widzieliście gdzieś taki?:)
Po

I jak Wam się podoba dzisiejsza metamorfoza?:)Dla mnie stała się inspiracją do ogrodowych aranżacji. Jak tylko będę miała efekt końcowy na pewno przedstawię fotorelację - ale to pewnie pod koniec czerwca (miejmy nadzieję)-:):):)

Miłego poniedziałku:)I zapraszam do fanowania na Facebooku:)

wtorek, 8 maja 2012

Koralowe wnętrza. Soczyste inspiracje z cyklu paleta barw w pięknym wydaniu.

Tak jak obiecałam, dzisiaj czas na wnętrza w koralowym wydaniu. Koral jest bardzo intensywną barwą, która zawładnęła wraz z miętowym tegorocznymi trendami. Osobiście wzbudza we mnie pozytywne emocje, kojarzy mi się z południowymi klimatami, Sycylią, ciepłem, zachodem słońca i dobrym jedzeniem:)Macie podobne odczucia?:)

Moim zdaniem łatwo go zestawiać z innymi kolorami. Świetnie współgra z moimi ukochanymi pastelami.Poniżej jak dla mnie wspaniała dekoracja w tonacji koralowo-pastelowej. Czasem wystarczy sznurek, spinacze, ulubione zdjęcia i tworzy nam się wspaniała, spersonalizowana dekoracja.


Kolejne połączenie z miętą. Bardzo słodkie i dziewczęce.


Poniżej bardzo, bardzo soczyście. Troszkę zbyt dużo koralowego, ale taborecik jest cudny:)


Z beżem i ecru tworzy nowoczesny i świeży wizerunek, nadając mu ciepłego wyrazu.To moje ulubione zestawienie.




Domieszki złota świetnie wpisują się w zestawienia beżowo-koralowe. Bardzo glamour!:)


W modzie także mnie inspiruje:)


Granatowe dodatki wprowadzają z kolei porządek i minimalizm. Świetnie chłodzą ciepły koral.


Intensywny szary uspokaja większą koralową przestrzeń. Z kolei koralowe akcenty wprowadzają w szarym wnętrzu ciepło i wyrazistość.


Koralowy równie dobrze łączy się z ciepłym odcieniem żółtego. Naprawdę kocham ta barwę!

Źródła zdjęć: Pinterest.com

Beżowy i koralowy to mój faworyt!A Wy na który stawiacie?:)


poniedziałek, 7 maja 2012

Moje mieszkanie, czyli poniedziałkowe metamorfozy przed i po:)

Dziś przedstawię Wam kilka zdjęć z mojego mieszkanka:) Jeśli chodzi o styl, jaki w nim panuje, to nazwałabym go eklektycznym, ale może się mylę:)Ciekawa jestem co Wam najbardziej przypadło do gustu, a co byście zmieniły:)

Oto jak wyglądało wejście. Uff, jak dobrze, że już mam to za sobą.

Przed

Po

Czas na salon!
Przed

Po


Jadalnia i kuchnia - czyli 2w1:)
 Przed

 Po

 Przed

 Po

A tu kącik TV, specjalnie dla M13:)


Pozdrawiam Was ciepło:)

sobota, 5 maja 2012

Koralowe wnętrza, koralowa moda - loving it!

Lubcie koralowe wnętrza, koralową modę? Właśnie zainspirowałam się, aby napisać kilka postów o tym kolorze. Po weekendzie na pewno przedstawię wnętrza i modę w tym kolorze, a tymczasem życzę Wam wszystkim miłego weekendu!:):):)Pogoda znów nam dopisuje:)Huraaaa!Korzystajcie z uroków słoneczka!Mój mąż już do perfekcji nauczył się robić mrożone latte!:)Mniam:)Więc korzystam:) A na weekendowy manicure zapraszam do M13:)





czwartek, 3 maja 2012

Otwarte półki w kuchni - przyjazny trend czy zbędna ekstrawagancja?

Coraz częściej spotykam się z otwartymi półeczkami w kuchni. Choć bardzo lubię te przeszklone, delikatnie podświetlone, jak i zamknięte, to nie mogę oprzeć się  tym otwartym. Zastanawiałam się nad ich funkcjonalnością. Znając siebie, trudno byłoby mi pewnie utrzymać porządek. Efekt jednak warty grzechu:)Nie wiem,czy ktoś z Was posiada kuchnię z takimi szafkami.Jeżeli tak, jak sobie radzicie z utrzymaniem czystości? Co jeżeli brakuje naczyń, jaki macie na to sposób? Ja osobiście skusiłam się na tylko jedną otwartą półeczkę w mojej kuchni. I muszę przyznać, że bardzo ją lubię. Nad nią powiesiłam lustro, pełni więc funkcje jedynie dekoracyjną:)


Moja ulubiona aranżacja poniżej. Wnętrze przedstawia restaurację, ale mimo to podobny trend moglibyśmy wprowadzić do naszej kuchni. Białe półeczki, gdzieniegdzie  tablice. Osobiście ta kuchnia mnie inspiruje:) Duże latte na chudym mleku poproszę:)


Kolejna  kuchnia w stylu przyjaznej kafejki. O właśnie taki styl kuchni bym teraz wprowadziła do swojego mieszkania, gdybym ponownie je urządzała:) Zdjęcie jest własnością perfekcyjnej Marthy Stewart, która w zupełności może sobie pozwolić na otwarte szafki kuchenne.I jak Wam się podoba?


Uwielbiam otwarte półeczki za możliwość wprowadzania kolorów do naszych wnętrz.Oczywiście nie mogło zabraknąć miętowych dodatków:)





Przecierane otwarte półeczki są cudne. Świetnie wycięte w kształcie trójkątów, idealnie pasują na ulubione wino.Motyw geometryczny został powtórzony w jadalni w postaci słodkiej girlandy.


Napisy z otwartymi półkami tworzą bardzo udany duet.


Czasem wystarczy  przemalować stary regał i możemy podziwiać nowe, interesujące oblicze naszych mebli.


Takie duże okno w kuchni to marzenie:) Bardzo mi się podoba połączenia białych mebli z ciepłym odcieniem drewna i czarnymi  uchwytami.


Ściana z cegły, wysokie sufity i proste półki - ten styl ma także w sobie coś intrygującego.


Poniżej jedna z moich ulubionych kuchni. Podobają mi się panele ścienne w odcieniu kawy z mlekiem. Dość masywne wsporniki dodają kunsztu i klasy.


Do otwartych półeczek idealnie wpisują się stylowe słoiki z przyprawami, makaronami, ryżem ect.


Jeśli chciałybyście mieć takie napisy na słoikach jak na powyższym zdjęciu to tutorial, jak i napisy do ściągnięcia znajdziecie tutaj:)

A Wam która aranżacja najbardziej przypadła do gustu?:)

Źródła zdjęć: www.pinterest.com

środa, 2 maja 2012

Letnie mieszkanie w pastelowych odcieniach, czyli zwykle wtorkowy (dziś środowy) tour po pięknych wnętrzach.

Dziś piękna pogoda, słoneczko, prawie wakacje. Ja wybieram się na grilla, więc zaraz mknę po zakupy i będę pichcić:)W międzyczasie przy porannej kawie oczarowało mnie pewne mieszkanie.Jest utrzymane w pastelowych barwach, więc jak najbardziej zgodne z trendami.Królują tutaj turkus, błękit z domieszką mięty i  żółci. W takim mieszkanku mogłabym się zakochać. Najbardziej przypadł mi do gustu salon z oryginalnym kominkiem i fotelem w żółtą - białą kratkę. A co przykuło Waszą uwagę?

Tutaj bardzo oryginalny pomysł na szafki kuchenne. Białe meble z jasnym blatem zostały uzupełnione fikuśnymi półkami w kolorze miętowym.


W jadalni wisi biały żyrandol z żółtymi akcentami  - zachwycający!Okiennice i panele ścienne zostały utrzymane w pastelowym błękicie. Gazetnik idealnie wpisuje się sielski charakter tego wnętrza.




Home office jest równie romantyczny. Przecierane meble, roleta w delikatne wzorki i tworzy się nam malownicze wnętrze.


Błękitna sypialnia przypomina mi nadmorskie klimaty.


Ogród z tarasem jest równie romantyczny. Zawieszone lampiony, poduchy i ławeczki tworzą atmosferę paryskiej kafejki.


Źródło zdjęć: http://www.housebeautiful.com

Rozmarzyłam się.Jak dla mnie mieszkanie na piątkę z plusem:) A co Wy sądzicie?:)