wtorek, 8 maja 2012

Koralowe wnętrza. Soczyste inspiracje z cyklu paleta barw w pięknym wydaniu.

Tak jak obiecałam, dzisiaj czas na wnętrza w koralowym wydaniu. Koral jest bardzo intensywną barwą, która zawładnęła wraz z miętowym tegorocznymi trendami. Osobiście wzbudza we mnie pozytywne emocje, kojarzy mi się z południowymi klimatami, Sycylią, ciepłem, zachodem słońca i dobrym jedzeniem:)Macie podobne odczucia?:)

Moim zdaniem łatwo go zestawiać z innymi kolorami. Świetnie współgra z moimi ukochanymi pastelami.Poniżej jak dla mnie wspaniała dekoracja w tonacji koralowo-pastelowej. Czasem wystarczy sznurek, spinacze, ulubione zdjęcia i tworzy nam się wspaniała, spersonalizowana dekoracja.


Kolejne połączenie z miętą. Bardzo słodkie i dziewczęce.


Poniżej bardzo, bardzo soczyście. Troszkę zbyt dużo koralowego, ale taborecik jest cudny:)


Z beżem i ecru tworzy nowoczesny i świeży wizerunek, nadając mu ciepłego wyrazu.To moje ulubione zestawienie.




Domieszki złota świetnie wpisują się w zestawienia beżowo-koralowe. Bardzo glamour!:)


W modzie także mnie inspiruje:)


Granatowe dodatki wprowadzają z kolei porządek i minimalizm. Świetnie chłodzą ciepły koral.


Intensywny szary uspokaja większą koralową przestrzeń. Z kolei koralowe akcenty wprowadzają w szarym wnętrzu ciepło i wyrazistość.


Koralowy równie dobrze łączy się z ciepłym odcieniem żółtego. Naprawdę kocham ta barwę!

Źródła zdjęć: Pinterest.com

Beżowy i koralowy to mój faworyt!A Wy na który stawiacie?:)


30 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi sie koral:) a z polaczen bardzo spodobal mi sie wraz z mieta...:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze zdjęcie super i ten kolaż z dziewczynką :), koral to nie mój kolor, jedynie może ten bukiet by mnie przekonał :), miałam zapytać, skąd takie lustro w formie okna dorwałaś? Widziałam kiedyś w formie okna z okiennicą i też wyglądało świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj pięknie!! letnio, kobieco, delikatnie!!

    Ale jak o tym myślę to zaraz mam - mebelki!!! hahahah, takie kolorki pastelowe dla małej byłyby urocze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam 3d, warto?? Zastanawiałam się, i stwierdziłam, ze nie będę wariować. Ale napisz mi odczucia. Musiał to być świetny szpital :)

      nie martw się!! u mnie tyle już podejrzeń było, że przestałam się przejmować wpisami na internecie. Ufam mojemu lekarzowi, dzięki Niej jesteśmy oboje nadal, kontrola co 2 tyg, więc jestem w miarę spokojna.

      A co do sprzątania, to się lepiej nie przemęczaj hahahaha

      :*

      Usuń
    2. Dzięki z info, podpytam jutro moja panią Dr.

      A jestem spod Wrocławia :). I będę rodzić w swojej mieścinie. :) Ty chyba Warszawa, z tego co kojarzę? czy nie??

      Usuń
    3. Ha ha to dobre :)).
      Nigdy nie byłam w Poznaniu, na porodówkę się tam nie wybiorę, ale na kawę kiedyś chętnie, przy tykających koziołkach :D z Juniorem :D.

      Z Mazur hahahahaha dobre :D

      Usuń
    4. Z tymi Mazurami, ja źle zrozumiałam :D Zrozumiałam, że ktoś Ci napisał, czy nie z Mazur, a ja tu Warszawę jeszcze.
      A TY po prostu z Mazur ot tak :))

      Kochana oto relacja: :D
      Z medycznego ptk widzenia w 3d można zobaczyć dokładniej twarz, osadzenie oczu itp, innych raczej rzeczy dopatrzeć się nie da niż na usg. Ale Pani doktor mnie zachęciła, mówiąc, że to świetna pamiątka i ogólnie warto sobie zrobić, dla maluszka.

      Z Juniorem wszystko oki, jak zwykle utwierdził nas w przekonaniu, że jest Juniorem, nie Juniorką :D. Poza tym mam nowe leki, tym razem jakieś silne rozkurczowe, bo mnie brzuszek twardnieje ostatnio za bardzo eh... czego ja już nie przerabiałam. Co to będzie później, dzień bez tabletki dniem straconym!! haha

      To Ściskamy Was :) Mam nadzieje, że miło mija Ci dzień, buziaki :)

      Usuń
  4. PiEkne inspiracje,jestem ja najbardziej na TAK jeśli chodzi o dodatki w tych kolorach;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko jest takie mniam... i tak mi mi dobrze od samego patrzenia :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobają mi się zdjęcia, które wynajdujesz... żałuję, że ja jestem takim bezguściem, które nawet porządnie nie potrafi sobie urządzić domu, tak jakbym chciała... jak podziwiam nie raz na necie... no jakoś nie umiem ;) mięta może średnio mi się widzi, ale koral i pastele jak najbardziej - tyle, że ja i to umiałabym popsuć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki za mile slowa, ale uwierz mi - Twoje mieszkanie, ktore zaprezentowalas - odwierciedla dokladnie moje marzenia - a ta kuchnia - moglabym ja zjesc ;)))) a to co jest u mnie? Sama nie wiem jak to sie stalo, ze jest jak jest, bo srednio mi sie podoba, probuje zmieniac, a efekt zawsze ten sam - marny i niezadowalajacy ;) chyba musze zatrudnic jakiegos projektanta wnetrz ;))

      Usuń
    2. czasem na pewno warto sie doradzic, ale mozna tez znależć mnostwo inspiracji!:)

      Usuń
  7. rzeczywiscie piekne wydanie, lekkie i letnie- lubie to! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hihi a ja siedze sobie wlasnie w bluzce koloru karalowego :) W szafie sa tez modne tego sezonu koralowe spodnie i mam chrapke na baleriny tego koloru. Mam identyczne odczucia jak Twoje, cieply kolor, poludniowe klimaty... . Zestawienie z mieta, zoltym i pastelami idealne i ten glamour kiedy idzie w pazre ze zlotym- super!

    OdpowiedzUsuń
  9. No to zestawienie koralowego w mięcie mnie zachwyca ;))) Śliczne połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  10. jak byłam mała nigdy nie przechodziłam fascynacji kolorem różowym.. wrecz miałam odmienne uczucia niz prawie kazda dziewczynka.. wszystkie moje kolezanki i przyjaciołki dobrze o tym wiedziały .. pare lat temu byłam w sklepie z kolezanka.. i mówie do niej.. wiesz chyba cos dziwnego ze mną sie dzieje.. bo ta bluzka strasznie mi się podoba , ale jest różowa :o... a ona na to .. spokojnie.. to nie róż a koral ;) i tak od tamej pory koral jest jednym z moich ulubionych kolorów ;) i całkiem sporo mam go w szafie ;p dlatego ten post bardzo mi sie podoba :) lubie koral w różnych połączeniach i nie umiałabym się zdecydować na jedno tylko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go lubię zestawiać z innymi barwami:)jak dla mnie jest cudowny:)

      Usuń
  11. Koralowy zdecydowanie nie dal mnie...sama nie wiem dlaczego...nie lubię go zbytnio i już...ale może kiedyś mi się odmieni...łososiowego np też nie lubię a kupiłam ostatnio dwie zasłony w tym kolorze i mi się spodobał...kobieta jednak zmienną jest:P Chyba widziałam na Twoim blogu połączenie mięty z łososiem....mhmmm
    A coś Ty taka osamotniona??hmmm???? Podczytałam u Kasi:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, było takie zestawienie:):):)Kochana, typowe kobiece humory:):):)znasz to w 100%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe...czasem się dziwię jak mój mąż ze mną wytrzymuję:P
      A Twoja kruszynka kiedy planowo zawita na świecie???Bo moja zrobiła mi totalną niespodziankę i przyszła na świat 10 dni wcześniej...w dniu moich urodzin i imienin:))) Bardzo miło wspominam czas ciąży i poród też...życzę Ci z całego serca tego samego:))))

      Usuń
    2. My mamy meble na zamówienie bo kuchnia totalnie niewymiarowa i z Ikei nam niestety fronty nie pasują...ja chyba zostanę przy białym zlewie albo dam srebrny właśnie..
      A córka moja ma dokładnie 10 m-cy i 8 dni:)))

      Usuń
  13. Kurczę, dziś przymierzałam koralowy żakiet i....nie kupiłam :(( Chyba po niego wrócę:))) Cudne wnętrza.Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo inspirujące zdjęcia, jak zawsze zresztą:)
    Uwielbiam koralowy i miętowy:) Kojarzą mi się z klimatem śródziemnomorskim...

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam od dwóch lat taką koralową bluzeczkę :) i ją uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Koloru przesliczne....i piekne wnetrza....:)))Milej soboty:)))

    OdpowiedzUsuń