Jako, że ostatnie dni są pełne słońca i każdy wyczekuje już wiosny. Dziś postanowiłam postawić właśnie na wiosenne barwy we wnętrzach. Pastelowe barwy są moimi ulubionymi. Już jako mała dziewczynka, zachęcona przez mamę, malowałam pastelami obrazy...I pozostały w moim sercu do dziś.
Salon, który wygląda wręcz apetycznie. W nim naprawdę sam uśmiech pojawia się na twarzy:) Miętowy kolor króluje tej wiosny:)
Bardzo fajne brązowe fotele, które nadają kontrastu.
Kanapa ecru, błękitne ściany, jednym słowa bryza morska w czterech ścianach.
Ta drewniana biała ściana w sypialni jest urocza. Zauważcie na zestawienie przygaszonej czerwieni i mięty.
Pasy na kanapie i fotelach - świetnie komponują się i nadają wyrazistości.
Pastelowa jadalnia.Widzicie ten parapet ala siedzisko z pudrowymi poduchami - boskie rozwiązanie.









