Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółta kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółta kuchnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 marca 2012

Renowacja starej willi na przedmieściach NY, czyli poniedziałkowa metamorfoza z cyklu wnętrza przed i po.


Marzyło mi  się znalezienie starej willi na przedmieściach, gotowej do odrestaurowania. Kojarzyło mi się to z nadaniem nowego życia, charakteru czemuś, co zostało porzucone, co ma już swoją historię. I uwierzcie mi, że znalazłam stary, zaniedbany dom na przedmieściach NY, który ma wyjątkową duszę. Niestety to nie ja jestem właścicielką tej ponad stuletniej willi, ale to właśnie ja dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak pięknie została odrestaurowana, jak dano jej drugie życie. Jestem oczarowana efektem końcowym i pełna podziwu dla ich właścicieli za wytrwałość, odwagę i gust. 

Ten dom stał pozostawiony sam sobie przez 25 lat. Teraz tętni życiem rodzinnym, a jego wnętrza są zachwycające. Przekonajcie się sami.
 Przed
 Źródło: countryandliving.com

Po
 Źródło: countryandliving.com

To jeszcze nie koniec. Odrapane ściany, zdewastowane szafki kuchenne wcale nie zniechęciły właścicieli do tej posiadłości. Mimo, że efekt był opłakany, oni cieszyli się, że będą mogli nadać nowe życie każdemu metrowi.
 Przed
 Źródło: countryandliving.com

 I oto efekt kuchni po renowacji. Wstawienie wyspy nadało jej rodzinnego charakteru. Żółte szafki, błękitne ściany i brązowe dodatki (lampy, obrazek, zegar, krzesła) tworzą przytulną atmosferę. Ciekawym rozwiązaniem jest przedłużenie blatu wyspy, przez co staje się nie tylko miejscem pracy, ale także wypoczynku i rodzinnych rozmów.

Po
 Źródło: countryandliving.com

Podobny styl zawitał również w salonie.Wygodna kanapa obita bezową tkaniną w pasy z dużą ilością poduch i ciężkie, brązowe dodatki tworzą przyjemna atmosferę. Jako stolik służy stary, stylizowany kufer, który w połączeniu z białym, przecieranym lustrem tworzy zgrana parę.Podobają mi się białe okiennice.

 Źródło: countryandliving.com

 Powiem szczerze, że patrząc an zdjęcia, które przedstawiają ten dom przed metamorfozą, nie wiem czy zdecydowałabym się na jego kupno. Właściciele opisują, że było  w nim mnóstwo gruzu, wilgoci, a oni przez 14 miesięcy spali w pobliskich motelach, aby doglądać remontu. Jak widać na załączonym zdjęciu pracy było mnóstwo. Poniżej zdewastowana jadalnia.

 Przed
 Źródło: countryandliving.com

Efekt jadalni po remoncie: białe okiennice, białe panele ścienne i kolor ścian bardzo mi się podoba. Natomiast krzesła i żyrandol są jak dla mnie zbyt stylizowane.  By nie wydawać dużo pieniędzy na nowe meble, postawiłabym na ubranka dla krzeseł, które nadałyby przytulności całemu wnętrzu. A co wy myślicie?

  Po
 Źródło: countryandliving.com

 Oto schody w ruinie, które przerażały swoja starością.

Przed
 Źródło: countryandliving.com

Pięknie prezentują się po metamorfozie. Może zrezygnowałabym z tylu obrazów, ale białe schody z ciemną poręczą są wyśmienite.

Po
 Źródło: countryandliving.com

Tak prezentowała się łazienka.

Przed
  Źródło: countryandliving.com

Łazienka muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. Ciemna, drewniana podłoga, pufa i obrazek nadają jej oryginalny charakter. Białe panele ścienne stanowią nie tylko funkcje ochronną, ale też znakomicie się prezentują. Marzy mi się łazienka z takimi dużymi okiennicami na ogród.
Po
 Źródło: countryandliving.com

Czas na sypialnię. Krótka zasłonka, której wzór powtarza się na poduchach i pościeli, to bardzo fajny zabieg. Stylizowana szafka nocna, lustro i rama łóżka tworzą jednolitą całość.

 Źródło: countryandliving.com

Urzekła  mnie ta metamorfoza domu, który zupełnie jak w bajce, stał się małym rodzinnym królestwem. A Wam jak się podoba?

czwartek, 22 marca 2012

8 pięknych kuchni i dlaczego są warte uwagi.

Dziś postanowiłam podzielić się z Wami aranżacjami kuchni, które mnie inspirują:) Generalnie na rynku ceny kuchni są horrendalne i chyba warto zdecydować się na oryginalny projekt i wykonać go u zaprzyjaźnionego stolarza. Wiele mebli w moim obecnym mieszkaniu było właśnie wykonywanych na zamówienie i np. za małą szafeczkę zapłaciłam 150 zł, a nie 2500 zł. Efekt był zdumiewający. Choć podobają mi się  kuchnie vintage, przecierane to jednak te oferowane na rynku polskim maja  w sobie jak dla mnie trochę kiczu. A wy co myślicie?Może znacie jakąś fajną firmę?:) Na szczęście jest Internet (moja miłość), który jest kopalnią pomysłów. Sami zobaczcie, jakie fajne rarytasy wykopałam:)Mój mąż już nie może mnie słuchać, gdyż cały czas zalewam go coraz to nowymi pomysłami:)Nic nie poradzę, że jest tyle pięknych zdjęć.

Kuchnia numer 1. Otwarte białe półeczki i duży zlew z kamienia o prostym kształcie. I do tego ten ciężki, drewniany stół, który jest moim faworytem. Zakochałam się w nim. Nie wspominając o tablicy. Jak dla mnie iście rodzinna atmosfera. Aż chce się gotować!

Źródło: www.apartmenttherapy.com

Kolejny rarytas. Ściana z cegły a na niej ogromny zegar vintage. Po prostu bosko! Spójrzcie na tą przecieraną komodę vintage. Podobną możemy kupić w Armonia.pl. I znów otwarte półeczki.


Źródło: www.apartmenttherapy.com

A tu bardzo romantyczna kuchnia w miętowym otoczeniu. Jest słodziutka i przytulna. Podoba mi się jej układ. Ciekawym pomysłem jest otwarta półka na książki. Podobają mi się wysokie kredensy ustawione po bokach.

 Źródło: www.apartmenttherapy.com

Kolejna bardzo jasna kuchnia w połączeniu  z błękitnymi szafkami. Całość dopełnia dwukolorowa roleta rzymska. Industrialne lampy robią wrażenie:)Podobne kupiłam w Inne Meble.


Źródło: www.apartmenttherapy.com

Zestawienia kuchni w słonecznych odcieniach. Bardzo mi przypadły do gustu szafki w kolorze pastelowej żółci. Kojarzą mi się z włoskim klimatem. Do tego drewniana podłoga i mamy bardzo przytulną atmosferę. Widział ktoś z Was kuchnię w takich kolorach?Jeżeli tak, bardzo proszę o podanie linka. Będę wdzięczna. Pozostałe aranżacje kuchni są oczywiście w białym kolorze, myślę że podobną można byłoby stworzyć z mebli z IKEA. I znów ta miętowa ściana, chyba mnie jakoś kusi na zmianę koloru tej wiosny.

Źródło:  www6.homedepot.com/marthastewart/index.html