Dziś mieszkanie, które urzekło mnie już jakiś czas temu. Ci, którzy śledzą mój facebookowy profil, zapewne je pamiętają:) Nie mogłam przejść koło niego obojętnie i przeszukałam Internet, aby znaleźć więcej zdjęć...Udało się:)A oto efekt. Mam nadzieje,że Was równie mocno oczaruje.
Moim ulubionym miejscem jest rustykalny stół kuchenny. Znajdziemy tu krzesła tolix w srebrnym wydaniu i żółte akcenty. Czarne dodatki nadają elegancji.
Czasem takie małe detale - jak słomki w słoiku dodają ciekawego charakteru. W Stanach ta dekoracja jest już od dawna popularna, a u nas coraz częściej spotykana. Podobne słomki w paski, można zakupić tutaj. Podobają się Wam?:)
Ta piękna jadalnia znajduje się w sąsiedztwie równie uroczej kuchni. Drewniany blat nawiązuje do stołu, a białe meble kuchenne idealnie wpasowują się w szare otoczenie. Tutaj znajdziemy też kontynuację w postaci żółtych akcentów. Bez nich wnętrze byłoby rozmyte i surowe.
W salonie królują beże i biele. Czarne dodatki, choć z pozoru ostre i mocne, tu dodają wyrazistości. Rustykalny stół z czarnymi nogami nawiązuje do pozostałych elementów w tym kolorze.Osobiście brakuje mi tu żywego koloru w postaci małego akcentu jak poduchy, świecznik, czy doniczka.
Jadalnia została utrzymana w tym samym stylu. Tym razem spotykamy rustykalny blat, ale na białych nogach. Czerń natomiast znajdziemy na krzesłach.
Sypialnia w beżach została ożywiona przez błękitne i zółte dodatki.
Uroczym dodatkiem jest błękitna antyrama z haczykami, które stanowi miejsce przechowywania biżuterii. Pomysł bardzo do mnie przemawia - kobiece zestawienie i artystyczna dekoracja w jednym:)
Moim zdaniem mieszkanko bardzo przytulne i oryginalne. Czy do Was również przemawia ta aranżacja?:)
Źródła zdjęć: Apartament Therapy












stół w kuchni i salonie piękny, ale krzesła nie przemawiają w moim języku :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie, pomimo tego, że trochę niskie mieszkanie i te łuki też trochę bez sensu...
OdpowiedzUsuńSzary, jak najbardziej tak,choćnie przepadam za żółtym tu nie razi on aż tak i nawet swietnie się komponuje z szarością!!
OdpowiedzUsuńChoć bardziej podoba mi się salon z zielenią i niebieskim!!
pozdrawiam
Slomeczki mi sie podobaja:)))
OdpowiedzUsuńte krzeselka tolix nie za bardzo..
Ale ta tablica jest fajna i zolte akcenty przemawiaja do mnie np. tacka:)
Pozdrawiam, buziaki:)
sUPER MIESZKANIE I TE KRZESŁA:):):) ŚWIETNE
OdpowiedzUsuńKochana!!! wstałam drugi raz właśnie... kolejny dzien lipy, ale Ty pokazałaś mi takie cudowne mieszkanie!!! przeurocze, takie moje!!! moje kolory, to co chcę osiągnąć u mnie, ah!!!! Kocham je!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję, dziękuję!! :*
Chyba sobie wszystkie te foty zapiszę hahahaha
idę się ogarnąć i pokażę dziś moje mieszkanko przed przybyciem nowej komody.
Usuńdziękuję! :*******
A dostałaś maila w sprawie aparatu?
Wyobraź sobie, wczoraj własnie zastanawiałam się nad tym dlaczego polscy producenci słomek nie robią ich właśnie na wzór tych kolorowych z paseczkami, które można było kupić za granicą. Myślałam również o dziwnych kolorach słomek, które można kupić w Ikei, czarny, zielony... A dzisiaj proszę! Twój post! Na stronkę zajrzałam - tego mi trzeba, mam nadzieję, że oferta będzie się powiększać i w końcu będziemy mogli kupować w Polsce to, co w innych krajach jest w sklepach na każdym rogu...
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się kuchnia z żółtymi akcentami. Ostatnio buszowałam w starociach i znalazłam żółtą misę oraz kwadratowy talerz i nie kupiłam!!! Nie mogę przeżyć do dziś... myślałam, po co mi kolejne drobiazgi, które nie wiem czy się przydadzą, ale już widzę, że dwa żółte akcenty mogą nadać wnętrzu charakteru. Ostatnio kupiłam lniany ciemnobrązowy obrus. Może kiedyś znajdę u Ciebie jakieś inspiracje kolorystyczne? Nie chciałabym, żeby we wnętrzu było za ciemno :)
pozdrawiam
marta
HAHAHAAHA:)No te słomki w paski pojawily się dopiero niedawno:)Tez zamierzam kupić je oczywiście,cały czas myslę w jakim kolorze:)Oj tak, żółty odcień potrafi bardzo ładnie ocieplić wnętrze i je rozjaśnić. Niby kilka małych dodatków, ale ma w sobie moc:)Lniany obrus - popatrzę i obiecuję,że cos wynajdę. Len i juta są teraz bardzo w modzie:)
UsuńMmmmmmmmmmm rozmarzyłam się, piękne wnętrza, bardzo inspirujące, turkusowa rameczka na ostatniej fotce genialna:)Stół jest piękny, krzesełka to dla niego taki fajny kontrast, podobają mi się:) Pozdrawiam:))))
OdpowiedzUsuńAch jak ja uwielbiam miłe słowa;)hahahaahaa:)cieszę się, że się spodobało mieszkanko, bo mnie urzeka przytulnością:)
UsuńO tak - bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńboski to mieszkanie! salon i jadalnia są genialne...
OdpowiedzUsuńpodoba mi się kolorystyka. Żółty z czarnym wygląda świetnie.
Piękne wnętrza! Bardzo lubię taki styl. Sama pewnie nie pomyślałabym, aby szarości zestawić z brązem drewna, a tymczasem pięknie się komponują.
OdpowiedzUsuńa myślałam, że nie lubię żółtego, ale ten cytrynowy odcień w kuchni bardzo mi smakuje :)
OdpowiedzUsuń:):):)żółty górą:)
Usuńnajbardziej urzekła mnie kuchnia.
OdpowiedzUsuńbiel, szarość i drewno...mmm :)
A ja tej kuchni poświęciałam nawet całego posta :-)
OdpowiedzUsuńZapraszam :-? - http://housemaniaczka.blogspot.com/2012/05/biaa-kuchnia-to-jest-to-odsona-1.html
hahhaa no proszę:):):)
Usuń