Dziś piękna pogoda, słoneczko, prawie wakacje. Ja wybieram się na grilla, więc zaraz mknę po zakupy i będę pichcić:)W międzyczasie przy porannej kawie oczarowało mnie pewne mieszkanie.Jest utrzymane w pastelowych barwach, więc jak najbardziej zgodne z trendami.Królują tutaj turkus, błękit z domieszką mięty i żółci. W takim mieszkanku mogłabym się zakochać. Najbardziej przypadł mi do gustu salon z oryginalnym kominkiem i fotelem w żółtą - białą kratkę. A co przykuło Waszą uwagę?
Tutaj bardzo oryginalny pomysł na szafki kuchenne. Białe meble z jasnym blatem zostały uzupełnione fikuśnymi półkami w kolorze miętowym.
W jadalni wisi biały żyrandol z żółtymi akcentami - zachwycający!Okiennice i panele ścienne zostały utrzymane w pastelowym błękicie. Gazetnik idealnie wpisuje się sielski charakter tego wnętrza.
Home office jest równie romantyczny. Przecierane meble, roleta w delikatne wzorki i tworzy się nam malownicze wnętrze.
Błękitna sypialnia przypomina mi nadmorskie klimaty.
Ogród z tarasem jest równie romantyczny. Zawieszone lampiony, poduchy i ławeczki tworzą atmosferę paryskiej kafejki.
Źródło zdjęć: http://www.housebeautiful.com
Rozmarzyłam się.Jak dla mnie mieszkanie na piątkę z plusem:) A co Wy sądzicie?:)







Wiesz Lou, jakoś zawsze lubiłam biały, czarny, szary, plus drewno... ale teraz myślę, że muszę cos z tymi pastelami zrobić, przepięknie!!!
OdpowiedzUsuńWcale mnie nie dziwi, że 5+ haha
:)no koniecznie, pastele są cudne, delikatne, romantyczne, kobiece i lekkie:)Zawsze kojarzą mi się z lodami, może dlatego je lubię:):):)Ściskam mocno:)
OdpowiedzUsuńokno w kuchni i te półeczki!!!buuu-ja takie chcę:))))..i piękne te siermiężne bliźniacze stoliczki z krzesłami :)))piękny dom!!!
OdpowiedzUsuńplisssssss,,,,zlikwiduj tę maszkarną weryfikację słowną:)))))))
OdpowiedzUsuńKurczę, a wiesz jak to skasować?Nawet nie wiedziałam, że tak jest:(
Usuńok powinno działać:)
UsuńMieta w kuchni, jak orzezwiajaco...pieknie:)
OdpowiedzUsuńPierwsze i drugie zdjecie jest cudowne.....i ten kolorek taki pastelowo "miętkowy".Chyba swoja szafeczke w kuchni pomaluje na taki kolorek...moze jeszcze dzisiaj :))
OdpowiedzUsuńja tez kocham miętę:)jestem ciekawa efektu końcowego:):):)
UsuńPodoba mi się ta kuchnia w biało-miętowym kolorze :))
OdpowiedzUsuńŚwietne wnętrza, a ta krata żółta na fotelu the best.
OdpowiedzUsuńBuziaki
Kasia
kojarzy mi się z lodami:)
UsuńMiętowy jest piękny w każdej postaci :)
OdpowiedzUsuńPiekne inspiracje!
OdpowiedzUsuńPodobaja mi sie bardzo te biale drewniane krzesla!
Mnie jakoś od zawsze ciągnie do drewna i bieli, ale pastele też są piękne...i jak widać w Twoich inspiracjach świetnie się razem prezentują...super...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJak tu pięknie! :)
OdpowiedzUsuńOczywiście obserwuję :) Widzę że moja mama też :) Fusion House:)buźka
OdpowiedzUsuńno proszę, nie wiedziałam, że to Twoja mama:):):)miło i rodzinnie:)
UsuńNo i stalo sie....wszytsko przez Twoje inspiracje....farba kupiona pólki czas zaczac malowac hahhah:)))jak juz robie wkleje troche fotek:)Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńHura!super:)3mam kciuki i nie mogę się doczekać fotorelacji:)
UsuńPiękny, pełen inspiracji blog! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńmiło mi i zapraszam:):):)dziękuję
OdpowiedzUsuńMięta, taka zgaszona wygląda super, latem daje wrażenie chłodu, gorzej pewnie zimą ;), ale sypialnia świetna, takie tchnienie oceanu :)
OdpowiedzUsuń