źródło: pinterest.com
Pomarańczowy kojarzy się z energią, ruchem i żywiołem! Dlatego dobrze komponuje się z rozmaitymi wzorami. Motywy na narzucie łóżka, poduszkach czy dywanie dobrze podkreślają jego charakter. Do tego koniecznie pojedyncze elementy w kolorze, jak abażur czy kwiaty i wnętrze aż kipi radością i stylem. Wprowadzają do pomieszczenia wiele pozytywnej aury i jak najbardziej wpisują się w ten klimat :)
źródło: pinterest.com
źródło: www.whatyoufancy.co.uk
Pomarańczowe meble mają w sobie sporo uroku. Przykuwają do siebie uwagę zaraz po wejściu do pokoju :) Obicia krzeseł przełamują stonowany charakter jadalni. Pomieszczenie jest eleganckie, ale jednocześnie pełne radości.
źródło: www.whatyoufancy.co.uk
źródło: pinterest.com
źródło: pinterest.com
A może lekko bursztynowy odcień dodatków? Dywan, taborety i szklanki wprowadzają ciepłą atmosferę do wnętrza. Subtelnie je dekorują i nadają oryginalnego wyglądu.
źródło: pinterest.com
Całe ściany utrzymane w pomarańczowym tonie to zdecydowanie odważne rozwiązanie. Do tak intensywnej barwy - nawet, jeśli występuje w zgaszonym odcieniu - trzeba ostrożnie dobierać elementy. Świetnie wyglądają przy tym wszelkie beże i brązy. Utrzymują ciepły klimat wnętrza. Jednocześnie wprowadzają pewien stonowany charakter. Przełamując krzykliwy pomarańcz, zachowują pełną harmonię w aranżacji.
źródło: www.whatyoufancy.co.uk
źródło: pinterest.com
Podobają mi się pomarańczowe akcenty we wnętrzu. A Wam? Całych ścian bym chyba nie malowała... Ale już kanapa czy fotele w takim obiciu jak najbardziej :) Szczególnie, jeśli prezentują się na białym tle. Wtedy kontrast jest jeszcze wyraźniejszy. Często spotyka się połączenie tego koloru z niebieskim albo szarym. Te dość chłodne barwy świetnie przełamują gorący temperament pomarańczy :)
źródło: pinterest.com
źródło: pinterest.com
źródło: pinterest.com
źródło: www.whatyoufancy.co.uk
źródło: www.whatyoufancy.co.uk
Przyznam, że nie pomyślałabym, że kolor pomarańczowy pasuje do łazienki... A jednak! Spójrzcie, jak wesoło wyglądają takie akcenty. Wprowadzają dużo energii, w sam raz na zaspany poranek :) Umywalka z pomarańczową obudową, do tego rolety i rama lustra - wszystko ładnie odbija się na jasnym tle. Jestem ciekawa, co sądzicie o takiej propozycji? :)
źródło: www.whatyoufancy.co.uk
Dla wciąż niezdecydowanych na tak wyrazistą barwę we wnętrzu - proste rozwiązanie! Wystarczy drobny element, jak np. dywan albo narzuta na łóżko. Energia pojawia się we wnętrzu w jednej chwili! I równie szybko może zniknąć, jeśli znudzi nam się intensywny odcień pomarańczy :) Kilka książek, notes, obrus - pomysłów na urozmaicenie przestrzeni jest mnóstwo. Nic, tylko wybierać :)
źródło: pinterest.com
źródło: pinterest.com
źródło: www.whatyoufancy.co.uk


















hahaha...pozostając w jesiennym nastroju, witam w klubie;)
OdpowiedzUsuńKochana zdjęcie trzecie od dołu FANTASTYCZNE!!! obłędny szary i pomarańczowy wyglądają obłędnie;)
Ściskam;*
:))) no odważny ten pomarańcz:) ja właśnie swojego powoli się pozbywam z przedpokoju i będę malowała ściany na delikatny beż:)))
OdpowiedzUsuńale inspiracje jak zawsze godne podziwu:)
ściskam mocno!
elewacja z doniczkami bardzo energetyczna :)
OdpowiedzUsuńMój Daniel ma takie powiedzenie "lepsze to niż pomarańczowe ściany" a to za sprawą wielu polskich domów w których królują kanarkowe i pomarańczowe ściany :D. Od razu sobie to skojarzyłam hahaha
OdpowiedzUsuńJednak Twoje inspiracje w dodatkach są piękne. Kolejny raz można rzecz, ze stylu kolor nie czyni ;P
A zajrzyj do mnie- pokazałam sukienkę :*
lubię pomarańczowy w dodatkach z innym intensywnym kolorem ..zółtym bądz czerwonym.. ale koniecznie na białym tle.. i tu bym sie przyłączyla do męza Kasi.. pomarańczowe bądz kanarkowe sciany strasznie mi sie przejadły, bo w pewnym momencie były w co drugim domu w Polsce.. ;)
OdpowiedzUsuńNie lubię pomarańczowych dodatków. Nie podobają mi się jesienne dekoracje, które można nabyć teraz w sklepach. Nawet dynie którą postawiłam na tacy jako jesienny akcent wybierałam tak aby była jak najmniej pomarańczowa ;) ale na balkonie stoi taka z prawdziwego zdarzenia w ostrym pomarańczu. Myślę, że ten kolor miał swoje lata śwetności i oczywiście w moim m też królowałam jakieś 7 lat temu?? Później był granat... o tak to też były czasy. ;) Pokazane inspiracje podobają mi się bardzo i nie koniecznie u siebie ale gościnnie czuła bym się tam znakomicie!
OdpowiedzUsuńJa kiedys miałam pomarańczową sypialnię, nie tak intesywną, ale jednak...dzis nie powtórzyłabym tego!!! ale pomarańcz lekko dawkowany w dodatkach - czemu nie? np pomarańczowy Smeg - extra!
OdpowiedzUsuńW pomarańczowych ścianach pewnie bym oszalała ;p ale dodatki jak najbardziej, a na pierwszym zdjęciu za to znalazłam piękny żółciusieńki fotel ;))) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZwykle nie przepadam za pomarańczem ale w tych aranżacjach bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńMój pokój w domu rodzinnym był pomarańczowy..tzn nie dosłownie cały pomarańczowy..ale kanapa była w tym kolorze i zasłony...mam sentyment do tgo koloru chociaż za nim nie przepadam
OdpowiedzUsuńjakoś za pomarańczowym we wnętrzach nie przepadam. Na ścianach bym nie zniosła, ale kilka inspiracji, które pokazałaś przekonują: krzesła czy fotel why not?
OdpowiedzUsuńChociaż do obecnego wnętrza jakoś nie widzę. :)
Przez 10 lat mojego dzieciństwa mieszkałam w pomarańczowym pokoju i zdecydowanie już mi się przejadło :P
OdpowiedzUsuńPiękne inspiracje.... pomarańcz nastraja bardzo pozytywnie :):)
OdpowiedzUsuń