niedziela, 30 września 2012

Niedzielne DIY: Jak zrobić dywan w geometryczne wzorki?

Ostatnio był szewron na poduszkach, no więc  pora na dywany. Poprzeczka może i trochę się podnosi, ale cały czas jest w tym mnóstwo zabawy! To dopiero niezwykła dekoracja, zwłaszcza, że stworzona zupełnie samodzielnie. Jakby nie patrzeć, to może być też pomysł na niesamowicie oryginalny prezent! Jak do tej pory, nie dostałam jeszcze dywanu na żadną okazję :) Ale myślę np. o przyjaciółce - chociażby malutki dywanik we wzory w kolorach pasujących do jej pokoju. Na pewno byłaby ogromnie zdziwiona, ale myślę, że spodobałby jej się taki podarunek :) Powracając do tematu - na dzisiejsze zmagania musicie zarezerwować nieco więcej czasu. Bo chęci i energia do działania na pewno Was nie opuszczają? :) Haahhaa:)Przy obecnym trybie życia powiem szczerze, że mi energia spada:) W każdym razie zobaczcie, w jaki sposób udekorować dywan geometrycznymi wzorkami!Fajny, prawda?:)

źródło: pudel-design.blogspot.com

Oczywiście potrzebny jest jakiś gładki dywan. Rozmiar zależy od własnych upodobań i od tego, ile czasu chcecie poświęcić na całą pracę :) Trzeba też przygotować pędzel i farby. Zalecane są te lateksowe albo specjalnie do tkanin. Autorka użyła jednak zwykłych farb do wewnętrznych ścian - i jak widać, efekt jest zadowalający :) Myślę, że przy wyborze farb kierowałabym się głównie kolorem... Na pewno postawiłabym na mocny kontrast, tak jak tutaj. Do listy trzeba dodać obowiązkowo wzór, który chcemy przenieść na dywan, np. taki:

źródło: pudel-design.blogspot.com

Wycinamy wzór i obrysowujemy go na dywanie. Na pewno przyda się pewna ręka i odrobina cierpliwości :) Możecie też poszukać w sklepach gotowych szablonów.

źródło: pudel-design.blogspot.com

źródło: pudel-design.blogspot.com

Po naszkicowaniu całości - teraz najlepsza i jednocześnie najdłuższa część pracy! Precyzyjne malowanie :) Autorka spędziła dwa dni nad pokryciem całego dywanu farbą. Myślę jednak, że efekt jest w 100% wart poświęconego czasu. Uważajcie, aby nie wychodzić za linię. Im mniejszy pędzel, tym dokładniej wymalowany wzór.

źródło: pudel-design.blogspot.com

źródło: pudel-design.blogspot.com

źródło: pudel-design.blogspot.com

Gdy farba wyschnie (to też trochę potrwa :), możecie nałożyć kolejną warstwę dla pogłębienia koloru. Uważajcie tylko, żeby niczego nie pobrudzić i nie rozetrzeć wzoru! Nie przejmujcie się, jeśli podczas suszenia, fragmenty dywanu będą w różnych odcieniach. Gdy będzie suchy, całość powinna mieć jednolitą barwę :)

źródło: pudel-design.blogspot.com

źródło: pudel-design.blogspot.com

Po tych działaniach czas na zamalowanie obramowań. Jaśniutka biała farba będzie tworzyła piękny kontrast z ciemnym odcieniem. Na zdjęciach wydaje się przyjmować niebieski odcień. W rzeczywistości jednak jest to ciemna, ciepła szarość :) W każdym razie ładnie komponuje się z mleczną barwą, nie sądzicie?

źródło: pudel-design.blogspot.com

Gdy biała farba wyschnie, dzieło możemy uznać za skończone! :) Tworzy naprawdę piękną i niezwykłą ozdobę. W sam raz na zaaranżowanie kącika do czytania we własnej sypialni :) Powodzenia, cierpliwości i mnóstwo dobrej zabawy!Ja jak tylko znajdę więcej czasu (czytaj: czyli nie wiadomo kiedy:) - na pewno się za niego zabiorę...Jak na razie zabawy i lulanie córeczki wygrywa:)

źródło: pudel-design.blogspot.com

25 komentarzy:

  1. Świetnie się prezentuje, choc jest bardzo pracochłonny ;) ...no ale ;) taka praca to sama przyjemność przeciez :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musze zaprosic babcię na dłuższy czas i wtedy go wykonam:)hahaa:)

      Usuń
  2. a jak wygląda pranie? to jakas specjalistyczna farba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o pranie - nie mma pojęcia, parwdopodobnie pozostaje tylko odkurzacz:)farba - podobno najlepiej lateksowa:)

      Usuń
  3. No piekna sprawa, podoba mi sie bardzo....:)))
    Szkoda, ze nie moge w ten sposob ozdobic mojego...on juz ma wzorek...Czekam jak dzdzownica dzdzu na jego wymiane....:));)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem naprawdę zaskoczona!
    Ok, zmiana ścian, mebli, poduszek, to już było, ale DYWAN MALOWAĆ?!
    Bardzo, bardzo świeży pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Bardzo pracochłonne, ale efekt niesamowity! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, to diy dla tytanów, dywan to prawdziwe wyzwanie. Chociaż zależy co komu wychodzi. To może być niezła frajda. Ja kiedys zabralam się do robienia dywanika z pasków dżinsowych...niestety dałam za wygraną, bo...zabrakło spodni... ;)

    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też podjęłam sie takiego wyzwania dywanowego z pasków-robiułam go ze 2 miesiące ale jest :)Taki dywan to test na cierpliwosć!

      Usuń
  7. Efekt fantastyczny!! Wynagradza w 100% ogromny trud włożony w malowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ODJAZD! od jakiegos czasu myślałam o pomalowaniu dywanu, teraz już mam pewnośc, ze to możliwe! dzieki♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny, zastanawia mnie jak się sprawuje jak się na niego coś wyleje i trzeba przeprać?

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastycznie wygląda,nie kuś Kochana;P ale widać, że bardzo pracochłonny;-/
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna sprawa...ale cierpliwość i czas trzeba mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt jest fantastyczny, a ja podziwiam niesamowitą CIERPLIWOŚĆ :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. to sie dziewczyna naprawcowala!!!
    gratuluje cierpliwosci, a efekt? cudowny!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurcze jak to genialnie wyszło:))) wspaniały efekt. ale ja uwielbiam do Ciebie zaglądać:) zawsze masz coś inspirującego w zanadrzu :)))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny, ale ta lampa mnie urzekła jeszcze bardziej. Wygląda jakby się z niej wysypywały bańki mydlane :D

    OdpowiedzUsuń
  16. pomysł mega oryginalny i tak samo pracochłonny no ale efekt fantastyczny

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjny pomysł na wymarzony i autorski dywan. Chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. pomysł i wygląd świetny ale sama bym nie potrafiła tak zrobić

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj!
    Fantastyczny efekt. Na pewno kiedyś się skuszę na coś takiego, naprawdę warto i tak oryginalnie. Już widzę mojego Męża pukającego się w czoło :-), ale co tam. Rewelacja!
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń