Pierwsza aranżacja w miętowym wydaniu jest idealna na domowe biuro, czy biblioteczkę. Pokój jest bardzo wąski, a dzięki żółtym fotelom zyskuje na przestrzeni. Ciemnobrązowe dodatki wprowadzają elegancję i dostojność.
Źródło: pinterest.com
Złote dodatki do miętowo-żółtych wnętrz są bezbłędne. Duże, okrągłe lustro tuż nad biurkiem powiększa optycznie wnętrze i bardzo ładnie odbija pozostałą część pokoju. Choć żółty fotel został postawiony na zboczu, jego kolor wyraźnie ożywia wnętrze.
Źródło: pinterest.com
Kolejna, świeża aranżacja. Swoją drogą uwielbiam siedziska tuż pod oknem. Jak widać żółty i miętowy lubią ze sobą przebywać. Podoba się Wam?
Źródło: pinterest.com
Żółty okazuje się, że jest wszechstronny. Dobrze współgra także z fuksją, czy morelą, co na pierwszy rzut oka wydawałoby się bez gustowną mieszaniną. Wspaniale byłoby witać każdy dzień w takich kolorowych drzwiach:)
Źródło: pinterest.com
Szary i żółty to także bardzo wyrafinowany, zgrany duet.
Źródło: pinterest.com
Poniżej odważne wnętrze z żółta podłogą:) Szara ściana wycisza i dodaje spokoju. Biel idealnie wypełnia to wnętrze. Sofa z pikowanej tkaniny jest niezwykle oryginalna.
Źródło: pinterest.com
A co powiecie na kominek w żółtej szacie? Dla mnie bombowy, wystrzałowy:)Wraz z białymi antyramami tworzy się oryginalna aranżacja, o której trudno zapomnieć.
Źródło: pinterest.com
A na koniec moja ulubiona poduszka w kwiaty w morelowo - żółtym zestawieniu. Właśnie ją zakupiłam:)
źródło: sklep stylokna







Mmm.. Uwielbiam szerokie, obite parapety!
OdpowiedzUsuńNa pewno zrobię w swojej sypialni :)
Pozdrawiam :)
Ja tez za nimi przepadam:)
UsuńŻółty i szary...mój typ...Rewelacyjne zestawienia kolorystyczne...Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńPiekne duze okragle lusto.....cudo...do tego szaro-sztormowy kolor biurka na nogach od kreslarskiego stolu...calosc rewelacja:)))
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńBiurko z dwójki, oh przygarnęłabym...
OdpowiedzUsuńjest mega oryginalne:)
UsuńMiętowy kolor jest świetny! Wolę go jednak w zestawieniach z bielą, choć ten złamany żółty też całkiem, całkiem... Chyba jednak z tą soczystą cytrynką miałabym kłopot;/
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o siedziska pod oknem, w pełni podzielam entuzjazm!!! Serdecznie pozdrawiam!!!
Pozdrowienia i dziekuje:)
UsuńBardzo mi się podoba, zwłaszcza te szerokie półokrągłe parapety z poduchami, marzenie :)
OdpowiedzUsuńchyba wiekoszosci przypadly do gustu, lacznie ze mna oczywiscie:)
UsuńTakie okno z siedziskiem to jest to...rozmarzyłam się...
OdpowiedzUsuńbędę tutaj częstym gościem, bo Twój blog jest cu-do-wny!
OdpowiedzUsuńdzieki za mile słowa i lece dowiedzić Twój:)
Usuńoj pięknie :))) uwielbiam żółty w takim połączeniu :) choć teraz nie wybierałabym szarości tylko biel... tak jak w moim przedostatnim wpisie na blogu ;)
OdpowiedzUsuńTwoj blog jest mega inspirujacy:)
Usuńwpadam tu często po inspiracje:)
OdpowiedzUsuńSuper:)miło to słyszeć, wpadać bedę też do Ciebie:)
Usuńsuper wybor, zółtej pdłogi jeszcze nie widziałam, choc swego czasu w domu moich rodzicow mielismy cieply zółty dywan, nie wiem moze to sentyment z dziecinstwa , ale to ostatnie wnetrze mnie wrecz zachwyca!
OdpowiedzUsuń